Deep Purple

Legendarny brytyjski zespół zagra w Polsce już 1go maja we Wrocławiu. Zespół zagra z okazji bicia Gitarowego Rekordu Guinessa, polegającego na zgromadzeniu jak największej liczby grających gitarzystów w jednym miejscu. Nasz, polski rekord (ok. półtora tysiąca osób) został pobity w zeszłym roku przez obywateli USA (zebrali ponad dwa tysiące gitarzystów). Steve Morse, gitarzysta DP, również weźmie udział w zgromadzeniu. Bilety na koncert kosztują 120 złotych, jednak dla gitarzystów zarejestrowanych podczas bicia rekordu przewidziano zniżki, więc na koncert można dostać się już za 40 złotych! Instruktaż jak przygotować się do bicia rekordu znaleźć można na www.cichonski.art.pl.

Kurza stopa!

Proszę państwa, oto nadchodzi Chickenfoot! Superband ten założony został przez Chada Smitha, perkusistę Red Hot Chili Peppers. Oprócz niego w skład zespołu wchodzą również Sammy Hagar (były wokalista Van Halen), Michael Anthony (były basista Van Halen), oraz na gitarze sam Joe Satriani! Na ich oficjalnej stronie www.chickenfoot.us można odsłuchać już pierwsze dwie piosenki jeszcze przed premierą płyty – ‘Soap on a Rope’ oraz ‘Down the Drain’. Ja jako wielki fan Van Halen oraz po trosze RHCP z wielką niecierpliwością czekam na album, tym większą teraz po odsłuchaniu utworów! Polecam!

Siara dekady, czyli Feel i Telekamery

I stało się, wczoraj, tj. 2.02.2009 r. rozdały zostane Telekamery – nagrody Tele Tygodnia. Zawsze psioczę na niektóre kategorie (szczególnie na ustawione ‘Seriale’, gdzie zawsze wygrywają telenowele ze stajni TVP), ale to, co zobaczyliśmy w tym roku w kategorii ‘Muzyka’ przechodzi ludzkie pojęcie. Nagrodzony został Feel (wtf?!)… Generalnie same nominacje nie przypadły mi do gustu, jednak wolałbym już Telekamerę dla duetu Flinta/Zagrobelny, ewetualnie Stahurskiego, a tu taki klops… Lepiej pozostawię to bez dalszych komentarzy, jestem wystarczająco rozmontowany psychicznie…

P.S.: Jeśli ktoś nie oglądał: oczywiście kategorię ‘Seriale’ wygrały ‘Barwy Szczęścia’…

Kill the Alarm

Witam po raz kolejny, dziś zajmę się już czymś bardziej konstruktywnym aniżeli poprzednio, a mianowicie krótkim opisem/recenzją zespołu Kill the Alarm, z naciskiem na ich debiutancki album – Fire Away. Jest to jeden z młodych zespołów softrockowych, więc brakuje tutaj ostrego, przesterowanego brzmienia czy gitarowych solówek, ale ich melodie naprawdę wpadają w ucho, a teksty stoją na wysokim poziomie. Tytułowa piosenka z albumu, Fire Away, bije rekordy popularności pod względem liczby zagrań na jamlegend.com, internetowej wersji gier takich, jak Guitar Hero czy Frets on Fire. Aktualnie zapisując się do newslettera na killthealarm.com otrzymujemy jeden z utworów zespołu – Sit Up – za darmo w formacie .mp3. Wcześniej (tj. przed końcem września 2008 ) zespół udostępniał zremasterowaną wersję całego albumu do ściągnięcia za darmo, teraz można go kupić za jedyne $4.99. Z tego co mi wiadomo zespół ze swoimi koncertami nie wyjechał nigdzie poza Nowy Jork, jednak tam ich muzyka jest bardzo popularna, grali już chyba we wszystkich większych klubach w NY. Kończąc, polecam zespół wszystkim tym, którzy szukają dobrego rocka, ale zmęczeni są już Nickelbackiem, Linkin Park i ich bezczelnymi kopiami. Pozdrawiam ;)

Witam wszystkich!

Witam wszystkich odwiedzających bloga. :) Od dziś na tym blogu postaram się dość regularnie pisać recenzje czy to płyt, czy to zespołów. Zdaję sobie sprawę z tego, że żaden ze mnie krytyk/dziennikarz, ale postaram się, żeby wyglądało to w miarę obiektywnie i sensownie. Mam nadzieję, że spodoba się wam to, co będę tu zamieszczał. Jestem otwarty na wszelkie formy współpracy, więc jakby kto co chciał – pisać na mail: projectogenesis@gmail.com . Recenzje nie będą pojawiać się pewnie zbyt często-gęsto, bo nie mam czasu i mi się nie chce, ale postaram się. ;) Tymczasem żegnam wszystkich z nadzieją, że jeszcze się zobaczymy.

Do ‘poczytania’! ;)

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.